piątek, 23 kwietnia 2010

Kanapka z grillowanym chevre



W poście inauguracyjnym przedstawię moją ulubioną kanapkę. Jej geniusz tkwi w niebiańskim smaku koziego sera i zaskakującym sosie.
potrzebujemy:
dobry chleb
ser chevre
młody szpinak (na zdjęciu nieco przerośnięty, najlepszy będzie jednak baby)
3-4 papryczki chilli
2 pomarańcze
3-4 łyżli miodu
Sos: Do rondelka wrzucamy niedbale pokrojoną razem ze skórą 1 dużą pomarańczę, 3-4 łyżki miodu, pół cytryny lub limonki (również ze skórą) i przekrojone wzdłuż 2-3 długie papryczki chilli. Gotujemy na wolnym ogniu kilka minut, wygniatając sok z cytrusów drewnianą łyżką. Odcedzamy i schładzamy.
Gruby plaster sera chevre wkładam pod grill do zarumienienia wierzchu.
Kromkę chleba podpiekam w tosterze. Układam na talerzu i polewam lekko sosem. Na nią rzucam sporą garść młodego szpinaku. Delikatnie układam gorący ser a na nim soczysty plaster pomarańczy. Posypuję filetami z pomarańczy i pokrojoną w ukośne plastry papryczką chilli. Polewam sosem.
Gwarantuję boskie doznania:-)

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Oooo niebo na talerzu ! Jak to pysznie,swieżo i wiosennie Sylwiuś wygląda! Piszemy sie ! Jak znam życie napewno kolejne miodzio w podniebieniu w Twoim wykonaniu !!!! mmmmmmmmmm ........

Sylwia pisze...

Zapraszam:-)