czwartek, 12 czerwca 2014

Pozywna salatka z lososiem






Nie cierpie marnowac jedzenia, z drugiej strony bardzo rzadko gotuje dokladnie tyle, ile zjemy na raz. To chyba dziedziczne, bo moja Babcia zawsze miala dodatkowe porcje na wypadek niespodziewanych gosci. Co jednak zrobic, jak goscie sie nie zjawia a rodzina nie ma ochoty na dokladke? Wystarczy troszke pokombinowac stworzyc pyszna kolacje lub lunch do pracy. Tak bylo w dniu, w ktorym serwowalam lososia z kuskusem. Zostalo mi sporo ryby i kaszki wymyslilam wiec bardzo sycaca salatke:)

Skladniki:

* upieczony filet z lososia
* gotowy kus kus cytrynowy
* papryka (idealnie roznokolorowa)
* oliwki czarne i biale
* cebula czerwona
* ogorek sw.
* puszka soczewicy
* sol, pieprz, chilli
* sok i skorka otarta z cytryny
* 1 lyzka majonezu

Rybe rozdrobnilam widelcem, dodalam kuskus i drobno pokrojone warzywa i oliwki. Doprawilam na ostro, wymieszalam z majonezem i juz. Wszystko twalo moze 5 minut.
Skladniki salatki mozna zmieniac dowolnie wedlug swojego gustu. Rybe zastapic kurczakiem, kaszke ryzem, warzywa - piklami. Co kto lubi i ma w spizarni. Kombinujcie:)

1 komentarz:

Wilczyca Aga Strzęciwilk pisze...

pozytywna w całej okazałości