Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Drinki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Drinki. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 lutego 2011

Nalewka imbirowa "Krokodyle łzy"

"Opublikowano wynik 30-letnich badań naukowych, z których wynika, że niewielkie dawki alkoholu pite codziennie mogą pomóc zapobiegać i leczyć choroby serca – informuje bbc.co.uk. Kanadyjscy naukowcy z uniwersytetu w Calgary wykazali nawet 25-procentową redukcję chorób serca u osób pijących umiarkowane ilości alkoholu w porównaniu z osobami, które nigdy nie piły."

Ameryki nie odkryli, alkohol pity z umiarem jest dobry na wszystkie dolegliwości. A już nalewka imbirowa... Nie znam nic lepszego!!! Mam jedną butelkę w barku, bo pyszne i jedną w apteczce, bo pomaga na: przeziębienie, grypę, ból gardła, migrenę, wkurwa klasycznego i wszystko inne. Ma jedną tylko wadę, trzeba na ną czekać minimum 2 miesiące, a jak już dojrzeje, znika za szybko. Ale powiadam Wam, warto. Po stokroć warto. Tak po krótkim namyśle, to mój nr 1 wśród alkoholi:)
Składniki:
- 10 dkg świeżego imbiru
- 2 limonki
- 10 dkg cukru 
- 3 łyżki miodu
- 750ml. wódki 45%
Limonki wyszorować w gorącej wodzie, pokroić w ćwiartki razem ze skórką, wrzucić do dużego słoja lub butelki. Dodać imbir pokrojony w plasterki, miód i cukier. Zalać wódką. Odstawić w ciemne miejsce,  wstrząsnąć co kilka dni, jeżeli nam się przypomni. Po 2 miesiącach przecedzić np. przez filtr do kawy. Podobno jest jeszcze lepsza, jak od tego momentu postoi jeszcze ze 3 miesiące, a nawet rok. Niestety moja nigdy nie wytrzymała ani miesiąca. Może kiedyś, jak zorganizuję wielki przemyt wódki lub ewentualnie rozkręcę produkcję samogonu... nastawię imbirówkę w beczce:-)
Napijmy się, na zdrowie!