czwartek, 2 grudnia 2010

Ciasto klementynkowe

Przepis znalazłam w jednej z książek Nigelli i od kiedy je spróbowałam, to moje dyżurne, grudniowe ciasto. Aromatyczne, wilgotne, pyszne...
Potrzebujemy:
5 klementynek gotowanych w całości (razem ze skórą) w wodzie 2 godziny.
250 podpieczonych i zmielonych migdałów (ja mielę je dość niedbale, wtedy małe kawałki fajnie stawiają opór, gdy gryziemy mmmm...)
225 g cukru (ja daję tylko szklankę a i tak jest słodkie)
6 jaj
1 kopiasta łyżeczka proszku do pieczenia.
Jaja ubijamy z cukrem, dodajemy przestudzone i zmiksowane razem ze skórą klementynki (jeśli są pestki, powinno się je usunąć), migdały i proszek do pieczenia. Mieszamy dokładnie, wstawiamy do gorącego piekarnika (190st) i pieczemy godzinę. Po 40 min wierzch przykrywamy folią, żeby zabezpieczyć przed spaleniem. Polewamy polewą czekoladową.

4 komentarze:

swiadekm pisze...

Takie ciasto bez mąki?

Karolina pisze...

Czytalam o nim wiele razy, zawsze pochlebne opinie, ale jeszcze jakos nie zrobilam. Moze jutro? Pozdrawiam cieplo i milego weekendu zycze!

Jedynka pisze...

dwiadekm... dokładnie bez mąki. Wzięłam dziś pół blaszki do pracy, czym bardzo ucieszyłam mojego kolegę, który nietoleruje glutenu i wiele razy musiał oblizywac się ze smakie, jak zajaaliśmy jakieś pyszności.
Karolinko, polecam. Naprawde ciekawy smak i niewiele roboty. Tobie również życzę caudownego weekendu!

Anonimowy pisze...

Ciasto przepyszne inne niż wszystkie!!!POLECAM!!!!